Szczegóły projektu
Tor rowerowy na "Kaczym Dole"
Udostępnij
350 000,00 zł
Lokalizacja zadania
ul. Sucharskiego , Zielona Góra
Opis zadania
Zgłoszenie dotyczy projektu toru rowerowego na zaniedbanym placu asfaltowym (ul. Sucharskiego Dz.nr 166 pot. „Kaczy dół”). Zdajemy sobie sprawę, że podobny tor istnieje na ulicy Wyszyńskiego, jednak jest to tor dostępny tylko i wyłącznie dla zawodników zrzeszonych w klubie, na co dzień zamknięty i służy tylko i wyłącznie do speedrowera. Nasz projekt zakłada budowę zamkniętego toru de facto rowerowego służącego nie tylko speedrowerowi. Na osiedlu obserwuje się wiele razy rodziców ganiających za pociechami, które uczą ich jazdy na dwóch kółkach na asfalcie, który sam w sobie jest wiadomo twardy przez co niebezpieczny. Liczne spękania skutecznie utrudniają tą naukę, nie mówiąc już o licznych szkłach od porozbijanych butelek na tym placu. Zamknięty tor rowerowy mógłby uzupełnić swoistą niszę dla rodziców z dziećmi na rowerach, które na zamkniętym przez co bezpiecznym torze mogłyby uczyć się jazdy lub po prostu jeździć będąc w zasięgu wzroku rodzica. Oczywiście może znajdą się również chętni do wyścigów na tym torze na co mógłby im pozwolić właśnie TOR OGÓLNODOSTĘPNY. O każdej porze chętni mogliby pojeździć tutaj, gdzie nie będą narażeni na bolesny upadek na asfalcie czy obecność samochodów. Tak wiele mówi się o sportowym aspekcie tego placu jakim jest Kaczy Dół. Tor rowerowy mógłby przynieść wiele korzyści. W przyszłości ponadto można by było kompleks rowerowy powiększyć o mini pump track, którego w Zielonej Górze również bardzo brakuje. Tory takie powstają w miastach, w których istnieją tory do speedrowera i właśnie one są adresowane do rodziców z dziećmi czy młodzieży, która chce się zwyczajnie pościgać bez zrzeszenia w klubie sportowym. Speedrower od dawien dawna był namiastką żużla na osiedlach. Szczególnie w miastach silnie „żużlowych” np. Toruń, ZG, Leszno, Gniezno. Przykładów nie trzeba daleko szukać. Na naszym zielonogórskim podwórku od speedrowera zaczynał późniejszy mistrz świata juniorów – Dawid Kujawa – tor w parku obok Harlemu na Sienkiewicza, nieodżałowany Rafał Kurmański – tor na Władysława IV, Patryk Dudek był zawodnikiem ZKS Zielona Góra, zaczynał na nieistniejącym torze na Wrocławskiej, na który przy otwartych bramach stadionu żużlowego mógł jeździć każdy. Przykładów można mnożyć w samej Zielonej Górze. Robert Duma – tor w parku na Owocowej. Kiedyś jeżdżono na parkingach, skwerach, parkach. Dziś parkingu są zawalone autami, na skwerach stoją markety bądź bloki, a parki są mocno zagospodarowane co uniemożliwia wyścigi. W innych miastach jest podobnie. Tor w Zielonej Górze jest bardzo piękny, funkcjonalny, ale niestety można na nim trenować tylko w godzinach treningów ZKS. Te jak wiadomo odbywają się 2-3 razy w tygodniu. Nie każdemu pasuje obowiązek godzinowy, nie każdego stać na składki. A może wśród takich młodych chłopaków, którzy nie maję gdzie jeździć jest drugi Patryk Dudek? Jaką ma wartość dla ZG ten zawodnik nie trzeba tłumaczyć. W Polsce istnieje ok. 30 takich torów. 80% z tych torów jest ogólnodostępnych. W miastach takich jak Toruń, Leszno, Częstochowa, Gniezno gdzie „pierwszy” tor jest w wyłącznym użytkowaniu klubu powstał drugi tor, na którym może pojeździć KAŻDY bez wyjątku. To są najpoważniejsze argumenty, które mogłyby pomóc w budowie ogólnodostępnego.
Uzasadnienie
Chcąc uzasadnić złożenie projektu przedstawiam jedne z najważniejszych aspektów: W Zielonej Górze, 140- tysięcznym mieście gdzie mamy mnóstwo dzieci i młodzieży które wychowują się na coraz bardziej zabetonowanych osiedlach, młodzieży której rozrywką staje się wyjście do Galerii, a wyścigi owszem istnieją, tylko wszystko zostało przeniesione do sieci. Powstanie toru na Kaczym Dole mogłoby zapełnić pewną lukę wizerunkowo na niewykorzystanym placu w centrum Osiedla Słonecznego. Piękny plac zabaw, bardzo uczęszczany skate park czy tartanowe boisko do koszykówki. Pośród nich rażące asfaltowe boisko do piłki nożnej. Przed lat grały tu piłkarskie szóstki. Dziś grę uniemożliwia popękany asfalt oraz…tylko jedna bramka. Zacznijmy „wyciągać” młodzież z bloków, domów , z przed komputera. Moja inicjatywa ma na celu też rozwijanie młodzieży pod względem zdrowej i grupowej rywalizacji , ale nie tej w internecie gdzie nie ma relacji z drugim człowiekiem. Taki tor kiedyś był tworzony przez młodzież na każdym osiedlu, na każdym okrągu można było „robić żużel”. Dziś nie ma już miejsc na takie „tory podwórkowe” parkingi i więcej samochodów niestety „wygoniły” dzieci z osiedla. Moim skrytym marzeniem jest, żeby powstał taki obiekt właśnie w miejscu „kaczego dołu” gdzie dzieci i młodzież w bezpiecznym miejscu mogły by rywalizować i spędzać czas na świeżym powietrzu uprawiając tak popularny sport z dawnych lat i czuć się choć trochę jak żużlowiec. Chciałabym też zaznaczyć, że czasy nie są łatwe i wielu rodziców nie stać na opłacanie składek w ośrodkach sportowych. Taki tor rozwiązał by ten problem, nie jednego dziecka marzenie ścigania się z rodzicem, dziadkiem czy kolegą. #tornakaczym wydaje się więc inicjatywą, która świetnie by uzupełniła infrastrukturę Kaczego Dołu, a miasto z tego tytułu mogłoby odnieść same korzyści.
Szacunkowy koszt
Nazwa pozycji | Jednostka miary | Cena jednostki | Liczba jednostek | Łączny koszt |
|---|---|---|---|---|
| Koszt inwestycji | sztuka | 350 000,00 zł | 1 | 350 000,00 zł |
SUMA | 350 000,00 zł | |||
Lokalizacja na mapie
Ładowanie mapy...
